Oczywiście z biegiem czasu instrument się powiększył, a sam Cincotti do grania podchodził coraz poważniej. W czasie studiów już regularnie występował w klubach na Manhattanie. Osiem lat temu dostał nagrodę na Montreux Jazz Festival za interpretację jednego z utworów Dizzy Gillespiego. Natomiast dwa lata później jego piosenka dotarła do pierwszego miejsca listy Billboardu w kategorii jazuu tradycyjnego. Warto dodać, że Cincotti był, a w zasadzie jest, najmłodszym solistą, któremu to się udało.
W 2003 roku ukazuje się jego debiutancki album zatytułowany po prostu 'Peter Cincotti'. Płyta w całości wypełniona kompozycjami innych autorów. Na drugim krążku, 'On The Moon' z 2004 roku, pojawiło się już kilka własnych utworów Cincottiego, ale dopiero ta nowa płyta składa się w całości z premierowego materiału. W każdym z utworów palce maczał, można powiedzieć dosłownie, Peter Cincotti.
Warto również dodać, że album został wyprodukowany przez czternastokrotnego zdobywcę nagrody Grammy - Davida Fostera. Podobnie jak w przypadku Stacey Kent, której płyty słuchaliśmy w zeszłym tygodniu, przy Cincottim też często pada słowo 'jazz', ale traktujmy je z przymrużeniem oka, a najlepiej obydwu...

Radio Szczecin