Radio SzczecinRadio Szczecin » Muzyka » Płyta tygodnia » ARCHIWUM - 2008 rok » ARCHIWUM - 2008 rok, marzec
Goldfrapp to duet, który tworzą Allison Goldfrapp oraz Will Gregory. Alison zajmuje się muzyką od wczesnych lat 90-tych. Wtedy jeszcze była studentką Uniwersytetu Middlesex, a studiowała sztuki plastyczne. Swoje wystawy i prezentacje ilustrowała muzyką, którą sama przygotowywała, specjalnie w tym celu. Jeszcze podczas studiów poznała Trickiego i zaśpiewała w jednym z utworów na jego debiutanckiej płycie wydanej w 1995 roku. Popularność płyty sprawiła, iż Goldfrapp otrzymała kilka innych propozycji m.in od projektu Orbital czy Add N to X.
Te, na razie drobne sukcesy, spowodowały, że pod koniec lat '90 Goldfrapp zaczęła tworzyć własne kompozycje, na które trafił producent i kompozytor Will Gregory. Zaprosił Alison do pracy nad ścieżką dźwiękową, aby sprawdzić czy ich współpraca ma sens. Oboje szybko stwierdzili, że ich gusta i muzyczne oczekiwania pokrywają się. W ten sposób powstał duet Goldfrapp, który niebawem podpisał kontrakt z firmą Mute. Debiutancki krążek 'Felt Mountain' ukazał się dokładnie 19 września 2000 roku i do dziś pozostaje jedną z najbardziej udanych trip-hopowych płyt. Rok później był nominowany do Mercury Prize. Zespół sporo koncertował m.in. otwierając występy Nicka Cave'a i grupy Doves.

Po powrocie z trasy duet zamknął się w studio, gdzie powstała płyta 'Black Cherry', mająca swą premierę wiosną 2003. Płyta inna, sporo na niej odniesień do muzyki tanecznej i glam rockowej. Warto wspomnieć, że aby muzycy wczuli się w klimat, ściany w studiu nagraniowym zostały pokryte kolorowymi neonami.

Kolejna płyta to 'Supernature' z 2005 roku. Album zadebiutował w Wlk. Brytanii na 2 miejscu tamtejszej listy sprzedaży. Na całym świecie kupiono ponad milion egzemplarzy tego krążka, a płyta była nominowana do nagrody Grammy. Pod koniec lutego br. ukazał się album 'Seventh Tree', którego słuchamy w tym tygodniu. Jeżeli ktoś lubi takie spokojne, nieśpieszne dźwięki, będzie pewnie zadowolony. Pozostali mogą mieć problemy z dosłuchaniem tego albumu. Mogą zasnąć. Ale słuchanie we fragmentach tym nie grozi.