Powoli dochodzili kolejni muzycy. Jednim z nich był niejaki Tim Booth, którego Gilbertson wypatrzył na studenckiej dyskotece. Został zaproszony do zespołu ale nie jako muzyk tylko tancerz. Dość jednak szybko Tim zaczął pisać teksty i stał się głównym wokalistą. Tak jest do dziś. Natomiast Paul Gilbertson, czyli założyciel zespołu, został po dwóch latach wyrzucony. Przyczyną były narkotyki. Pracuje teraz w Manchesterze jako taksówkarz.
W listopadzie 1983 roku ukazuje się ich pierwsza płyta, czwóreczka 'Jimone'. I tak przez kolejne trzy lata. Dopiero w 1986 roku światło dzienne ujrzała debiutancka płyta długogrająca zatytułowana 'Stutter'. Płyta nie zyskała wielkiej popularności. Podobnie następny album, który został wydany bez żadnej promocji ze strony firmy płytowej. Dopiero w 1990 roku karta się odwróciła. Trzecia płyta zespołu 'Gold Mother' zyskała wreszcie przychylność słuchaczy i dotarła do 2 miejsca brytyjskiej listy przebojów.
Mówiąc w skrócie: nadeszły dobre lata, które trwały do 2001 roku, kiedy to Tim Booth oświadczył, że opuszcza zespół aby poświęcić się solowym projektom. Na szczęście z początkiem 2007 roku, grupa ponownie zaczęła pracować, a w kwietniu br. ukazał się nowy, dziesiąty, album zespołu. Pierwszy po 7 latach z premierowym materiałem.

Radio Szczecin