Od dwóch lat Syria jest ogarnięta wojną domową. Rebelianci mają dość rządów reżimu Baszara al-Asada. Niemal od początku konfliktu domagają się interwencji zbrojnej wielkich mocarstw. Interwencja wisi na włosku odkąd kilka dni temu w ataku chemicznym zginęło kilkaset osób - w tym kobiety i dzieci. Rebelianci twierdzą, że ataku dokonały wojska rządowe. Rząd w Damaszku odpowiada, że to prowokacja rebeliantów, aby doprowadzić do interwencji zbrojnej. Co do ataku na reżim al-Asada nie ma zgodności w Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Interwencji zbrojnej nie chcą poprzeć Chiny oraz Rosja. Prezydent Barack Obama oświadczył, że nie podjął jeszcze decyzji w sprawie reakcji USA na wydarzenia w Syrii. Obama oświadczył, że strona amerykańska zbadała dowody i nie sądzi aby siły opozycji w Syrii posiadały broń chemiczną lub środki jej przenoszenia. W stronę Syrii płynie rosyjski okręt wojenny, co podnosi temperaturę konfliktu. Okręty amerykańskie już tam są. Wojna domowa w Syrii trwa od ponad dwóch lat. Bilans konfliktu jest przerażający: zginęło ponad 100 tys. osób. Naszym gościem jest Fuad Jomma - syryjski Kurd, od 26 lat mieszkający w Polsce.

Radio Szczecin