Formalnie problemu nie ma – 2 października 2010 roku Główny Inspektorat Sanitarny zamknął w całej Polsce sklepy, hurtownie oraz miejsca produkcji dopalaczy. W wyniku podjętych kontroli zamknięto wówczas 1378 sklepów z dopalaczami. Znacząco spadła w tym czasie liczba zgłoszonych zatruć dopalaczami. Tuż przed zamknięciem sklepów odnotowano w Polsce 258 takich przypadków. Liczbę klientów sklepów z dopalaczami szacowano wówczas na 350 tysięcy osób. Jak sytuacja wygląda dziś? Przede wszystkim handel kwitnie w internecie. Państwowa Inspekcja Sanitarna we współpracy z innymi służbami na bieżąco monitoruje przypadki wytwarzania lub wprowadzania do obrotu środków zastępczych. Co mówią dane? W ubiegłym roku przeprowadzono blisko 700 kontroli ( rok wcześniej 548). Liczba podejrzeń zatruć tzw. środkami zastępczymi z 297 w 2012 roku wzrosła do 721 w 2013 – ponad dwukrotnie... Kończą się wakacje - czas używkowych eksperymentów - te dane na pewno nie będą już tak wyglądać.

Radio Szczecin