19 września straż przybrzeżna szturmowała z powietrza na Morzu Peczorskim statek "Arctic Sunrise", należący do międzynarodowej organizacji ekologicznej Greenpeace. Zatrzymano w sumie 30 aktywistów z 18 krajów, w tym Polaka - Tomasza Dziemiańczuka. Działacze Greenpeace z pokładu "Arctic Sunrise" prowadzali na akwenie protest przeciwko uruchamianiu platformy naftowej Gazpromu. Według nich obiekt jest źle przygotowany na wypadek ewentualnych awarii, co może grozić wyciekiem ropy i skażeniem obszarów arktycznych. Dwoje młodych ludzi wdrapało się na platformę i i przywiązało się do niej linami. Sąd w Murmańsku wsadził wszystkich biorących udział w akcji za kraty. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zarzucił im międzynarodowe piractwo. W trakcie pierwszego przesłuchania, Tomasz Dziemiańczuk odmówił składania zeznań. Potem oświadczył, że jest gotowy złożyć wyjaśnienia, jeśli Komitet Śledczy sprecyzuje stawiane mu zarzuty.

Radio Szczecin