Prezydent podpisał ustawę o in vitro – tak nazywana jest potocznie ustawa o leczeniu niepłodności. Wszystko dlatego, że jej najbardziej kontrowersyjne zapisy odnoszą się właśnie do pozaustrojowego zapłodnienia. Od marca kiedy ustawa wpłynęła do sejmu i rozpoczęły się nad nią prace, rozpoczęły się też dyskusje nad tym w którym kierunku powinna ona pójść. Już 9 kwietnia w pierwszym czytaniu głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości chciano ją odrzucić, jednak sejmowa większość zdecydowała, że będzie ona poddana dalszym pracom. Ich efektem było uchwalenie ustawy 25 czerwca. Senat nie wniósł poprawek, a dziś ustawę podpisał prezydent . Co tak naprawdę zmienia ona w polskim systemie prawnym, czy jest nadzieją na unormowanie procedur in vitro?