"Dzisiaj sytuacja jest taka, że nie walczymy o inwestora za każdą cenę" – tak minister gospodarki i wicepremier Janusz Piechociński tłumaczył porażkę Polski w zabieganiu o wielkiego inwestora z branży motoryzacyjnej. Tym razem koło nosa przeszła nam budowa fabryki aut Jaguar Land Rover. Inwestycja warta 7 miliardów złotych miała przynieść nie tylko prestiż i pieniądze, ale też kilka tysięcy miejsc pracy. Jedną z proponowanych Hindusom lokalizacji była strefa ekonomiczna w Stargardzie. Ostatecznie fabryka wybudowana zostanie w Mitrze na Słowacji. Zdecydowały finanse i infrastruktura. Producent wybrał Słowację, bo dostanie 400 mln euro w postaci ulg i dofinansowanie na tworzenie nowych miejsc pracy. Polska przegrała więc walkę o siódmą inwestycję motoryzacyjną. Dlaczego wciąż przegrywamy z naszymi sąsiadami? Czy rzeczywiście nie mamy określonej strategii wobec wielkiego przemysłu?

Radio Szczecin