Światowy rynek paliw chwieje się w posadach. Tak dużych spadków cen na giełdach – w Nowym Jorku i Londynie – nie było od lat. W Nowym Jorku cena baryłki obniżyła się do 40 dolarów, w Londynie – 46 dolarów. A to jeszcze nie koniec spadków – analitycy oceniają, że jest jeszcze miejsce na obniżki – nawet do 10-20 dolarów za baryłkę. Ostatni raz tak tania ropa była sześc lat temu. Włosy z głowy wyrywają sobie Norwegowie, a świat patrzy na kraje OPEC, czyli producentów ropy. Kiedy zdecydują się ograniczyć wydobycie, by zatrzymać spadek cen? Tymczasem na naszych stacjach benzynowych, owszem widać niewielkie ruchy cen, ale – jak się zdaje – w niewielkim stopniu odzwierciedlają one światowe trendy.
W Berlinie na niektórych stacjach benzynowych paliwo jest tańsze niż w Polsce. Na drodze wylotowej z Berlina olej napędowy kosztuje euro i 3 eurocenty. W Szczecinie około 4 złotych i 45 groszy.
W Berlinie na niektórych stacjach benzynowych paliwo jest tańsze niż w Polsce. Na drodze wylotowej z Berlina olej napędowy kosztuje euro i 3 eurocenty. W Szczecinie około 4 złotych i 45 groszy.

Radio Szczecin