We Francji nastąpiło polityczne trzęsienie ziemi. Według sondaży skrajnie prawicowy Front Narodowy wygrał pierwszą turę wyborów regionalnych. Głównym tematem kampanii Frontu Narodowego była groźba "zalania Francji rzeszą imigrantów". Bezpośrednio po zamachach w Paryżu Marie Le Pen zażądała natychmiastowego zakazu przyjmowania imigrantów. Tymczasem sondaże dają FN około 28 proc. głosów. Z drugim wynikiem uplasowała się konserwatywna partia Republikanów z 27 proc głosów. Najmniej, bo zaledwie 23 proc. głosów otrzymali socjaliści prezydenta Francois Hollande'a. Wyniki, o ile się potwierdzą, zwiększają szansę Marine Le Pen na prezydenturę w 2017 roku. Jednak Francja to nie jedyny kraj, w który zauważyć można wzrost znaczenia prawicowych ugrupowań politycznych w Europie.

Radio Szczecin