W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu urodził się zdrowy chłopiec, mimo że jego mama nie żyła od 55 dni. 41-letnia kobieta chorowała na raka mózgu. Była w ciąży, gdy jej stan dramatycznie się pogorszył. Wtedy trafiła do szpitala. Gdy straciła przytomność, lekarze z Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii stwierdzili śmierć mózgu. Wprawdzie serce jeszcze biło, ale wiadomo było, że kobieta nie przeżyje. Był to dopiero 17. tydzień ciąży, więc dziecko było zbyt małe, aby móc żyć poza ciałem matki. Jego serce wciąż biło, dlatego lekarze postanowili za wszelką cenę, za pomocą urządzeń i leków jak najdłużej podtrzymywać funkcje życiowe mamy. Wojtuś ma obecnie ponad trzy miesiące i razem z tatą w połowie kwietnia został wypisany do domu. To 16. taki przypadek na świecie i niepierwszy w Polsce. Podobne zdarzenie miało miejsce chociażby w Szczecinie około 25 lat temu.
Goście:
prof. dr hab. n. med. Zbigniew Celewicz - wojewódzki konsultant ds. położnictwa i ginekologii, kierownik Kliniki Perinatologii Położnictwa i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego
prof. dr hab. n. med. Romuald Bohatyrewicz - wojewódzki konsultant ds. anestezjologii i intensywnej terapii, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego
prof. dr hab. n. med. Zbigniew Celewicz - wojewódzki konsultant ds. położnictwa i ginekologii, kierownik Kliniki Perinatologii Położnictwa i Ginekologii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego
prof. dr hab. n. med. Romuald Bohatyrewicz - wojewódzki konsultant ds. anestezjologii i intensywnej terapii, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego

Radio Szczecin