"Zabijanie niewinnych ludzi nie ma usprawiedliwienia. Prosimy o wybaczenie za popełnione zbrodnie i krzywdy - to nasz główny motyw. Prosimy o wybaczenie i tak samo przebaczamy zbrodnie i krzywdy uczynione nam - to jedyne uczucia, które powinny być w każdym ukraińskim i polskim sercu pragnącym pokoju i porozumienia.Morderstwa, tortury, poniżanie z pobudek religijnych lub narodowych, społeczny wyzysk i deportacje - nasze narody dobrze znają te słowa. Zaznaliśmy każdego z tych cierpień." To fragment listu Ukraińców do Polaków opublikowanego kilka dni temu. Pod tym apelem podpisali się dwaj byli prezydenci Ukrainy, przywódcy ukraińskich kościołów oraz intelektualiści. 11 lipca przypada rocznica Rzezi Wołyńskiej. To właśnie w tę, tak zwaną "krwawą niedzielę" 11 lipca 1943 roku, ukraińscy nacjonaliści oraz część ukraińskiej ludności cywilnej zaatakowała Polaków, najczęściej zgromadzonych podczas Mszy świętych w kościołach. Zginęło od 10 do 11 naszych rodaków. Według różnych szacunków, między 1943 a 1945 rokiem z rąk Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery mogło zginąć nawet 130 tysięcy Polaków mieszkających na kresach wschodnich. W akcjach odwetowych zginęło około 10 tysięcy Ukraińców.

Radio Szczecin