Polacy uwielbiają mieszkać na zamkniętych osiedlach. Jak tłumaczą czują się dzięki temu bezpieczniej, bo nikt obcy nie zakłóca im spokoju. Wielu wybierając takie lokalizacje podkreśla też swój status społeczny. Deweloperzy pokornie spełniają nasze zachcianki, tym bardziej, że prawo ułatwia odgrodzenie się od świata. Od roku prawo budowlane pozwala stawiać ogrodzenia do 2,20 m wysokości bez żadnych formalności. Problem pojawia się w sytuacjach ekstremalnych, np. kiedy wybucha pożar, a straż pożarna nie może wjechać na osiedle, czy pogotowie ratunkowe, któremu na przeszkodzie staje szlaban. Wiele miast korzystając z zapisów uchwały krajobrazowej chce zakazać grodzenia i zamykania osiedli. Czy to dobry pomysł?

Radio Szczecin