"To noc, której nie sposób było przetrwać bez łez" - napisał Tomasz Raczek. Światowa kinematografia opłakuje śmierć Andrzeja Wajdy, którego dzieła ukształtowały kilka pokoleń Polaków. Laureat Oscara za całokształt twórczości, "najwybitniejszy poeta kina w historii polskiego filmu" zmarł wczoraj wieczorem w wieku 90 lat. Jego dorobek życia nagrodzono także Złotym Lwem i Złotym Niedźwiedziem. Był autorem tak słynnych obrazów, jak "Człowiek z żelaza", "Panny z wilka", "Ziemia Obiecana" czy "Katyń". Ostatni film "Powidoki", który swoją prapremierę miał na Festiwalu Filmowym w Gdyni jest polskim kandydatem do Oscara. Jak polskie kino będzie wyglądać bez Wajdy? Jak czytać jego filmowy testament?

Radio Szczecin