Najpierw był przetarg. Potem zamieszanie. A potem wzajemne oskarżenia. Poczta Polska i Polska Grupa Pocztowa zażarcie walczą nad kontraktem na obsług pocztową polskich sądów. Grudniowa wygrana PGP była dla wielu szokiem, drugi przyszedł, gdy okazało się że punkty pocztowe z którymi firma współpracuje mieszczą się w kioskach Ruchu lub zwykłych sklepach, a sposób obsługi klientów jest inny niż w przypadku Poczty Polskiej. Ta ostatnia twierdzi, że zwycięski konkurent okłamał sądy, zawyżając podaną w przetargu liczbę placówek, skarżą się też adwokaci i prokuratorzy. PGP mówi o 306 reklamacjach na 3.7 milinów doręczonych w styczniu przesyłek i oskarża Pocztę Polską o pomówienia. Sprawa swój finał znajdzie... w sądzie. Czy PGP radzi sobie z wielkim kontraktem? Czy kiosk lub sklep jest gorszym miejscem odbioru listów, także pism sądowych?

Radio Szczecin