Ma wartość liczoną w euro i dolarach, ale sentymentalną i patriotyczną bezcenną. Zbiory Fundacji Książąt Czartoryskich, które w 1801 roku zapoczątkowała księżna Izabela w swoim pałacu w Puławach, przeszły na własność państwa polskiego. Stosowną umowę 29 grudnia podpisali: minister kultury Piotr Gliński i przewodniczący Rady Fundatorów, książę Adam Karol Czartoryski.
Polska zrobiła świetny interes – pisała zagraniczna prasa. Za zbiory warte około dwóch miliardów euro zapłaciła 100 milionów euro plus podatek. Sam klejnot w koronie, czyli
„Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci ubezpieczona jest na 350 milionów euro.
A nie jest jedynym bezcennym dziełem sztuki w kolekcji. Wśród kilkudziesięciu tysięcy eksponatów są między innymi: wystawiany niedawno w Szczecinie „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta, rysunki Renoira, rękopisy Chopina, etruskie i greckie wazy, starożytności egipskie i rzymskie, krzesło z domu Szekspira, kolekcje broni. Jeśli kiedyś odnajdzie się zrabowany w czasie wojny „Portret młodzieńca” Raphaela – to też wróci do Polski.
Transakcja, już teraz nazywana historyczną – wywołała spore emocje.
Polska zrobiła świetny interes – pisała zagraniczna prasa. Za zbiory warte około dwóch miliardów euro zapłaciła 100 milionów euro plus podatek. Sam klejnot w koronie, czyli
„Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci ubezpieczona jest na 350 milionów euro.
A nie jest jedynym bezcennym dziełem sztuki w kolekcji. Wśród kilkudziesięciu tysięcy eksponatów są między innymi: wystawiany niedawno w Szczecinie „Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta, rysunki Renoira, rękopisy Chopina, etruskie i greckie wazy, starożytności egipskie i rzymskie, krzesło z domu Szekspira, kolekcje broni. Jeśli kiedyś odnajdzie się zrabowany w czasie wojny „Portret młodzieńca” Raphaela – to też wróci do Polski.
Transakcja, już teraz nazywana historyczną – wywołała spore emocje.

Radio Szczecin