Przedwczesna śmierć zaledwie 37-letniego Tomasza Kality, byłego posła SLD, wstrząsnęła Polską. Mężczyzna, chory na glejaka mózgu, od półtora roku walczył nie tylko o życie, ale także o zalegalizowanie w naszym kraju marihuany leczniczej, która jego i innych chorych mogłaby leczyć lub chociaż przynieść ulgę. Być może to, co nie udało mu się za życia, będzie jego testamentem i pomnikiem po śmierci. Cześć polityków zgodnie domaga się ułatwienia chorym dostępu do stosownych preparatów. Bardziej ostrożne jest Ministerstwo Zdrowia i Naczelna Rada Lekarska. Chorzy wiążą z marihuaną leczniczą wielkie nadzieje - niepotwierdzone informacje mówią o leczeniu nowotworów, bardziej potwierdzone o łagodzeniu skutków chemioterapii. Że pomaga dzieciom z padaczką lekooporną, przynosi ulgę chorym na stwardnienie rozsiane. Na legalny dostęp do preparatów z marihuany czekają lekarze w hospicjach. Martwią się natomiast ci, leczący z uzależnień.
Goście:
- dr Izabela Kurek-Jankowska - kierownik medyczny w Hospicjum św. Jana Ewangelisty w Szczecinie
- dr Bogusław Brzuchalski - specjalista psychiatrii dzieci i młodzieży, specjalista terapii uzależnień
- dr n. med. Tomasz Janus - toksykolog z Zakładu Toksykologii Klinicznej i Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie
- dr Zyta Kazimierczak-Zagórska - wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej
Przesłaliśmy także mailowo zaproszenie do posła Grzegorza Raczaka z Prawa i Sprawiedliwości, przewodniczącego sejmowej podkomisji ds. medycznego wykorzystania marihuany, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Również Ministerstwo Zdrowia nie odpowiedziało na nasze zaproszenie. Przesłało nam natomiast oświadczenie.

Radio Szczecin