Prof. Izdebski zagląda nam pod kołdrę od 20 lat. Z jego obserwacji wynika, że choć seks najważniejszy jest dla 30- i 40-latków, to rośnie liczba osób niezadowolonych z jego jakości. Kobiety coraz częściej przyznają się, że w łóżku udają, mężczyźni mają kłopoty z erekcją, ważniejsza od wieczoru we dwoje staje się praca. Skraca się gra wstępna i sam stosunek seksualny.
A przecież jeszcze nie tak dawno Polacy deklarowali zadowolenie ze swojego życia seksualnego, a w znacznej części polskich domów w biblioteczkach stała „Sztuka kochania” Michaliny Wisłockiej. Co nam staje na przeszkodzie, że cytując klasyka: "w radosnej zabawie we dwoje w łóżku”?

Radio Szczecin