Są w nim udogodnienia, ale i kwestie sporne. Mowa o projekcie nowelizacji ustawy o weteranach przygotowanej przez resort obrony. Zmiany – przynajmniej w teorii – mają poprawić życie żołnierzom i funkcjonariuszom, którzy brali udział w misjach poza granicami państwa. I tak - zgodnie z dokumentem - mogliby oni liczyć na dodatek dla najbardziej poszkodowanych, ulgi komunikacyjne czy środki na opiekę medyczną. Poza tym opłaty za pobyt w Domu Weterana miałyby być niższe. Na tym planowana nowelizacja prawa się jednak nie kończy.
Jak informuje portal onet.pl "pod pretekstem pomocy weteranom MON chce ich lustrować". To dlatego, że "pierwszeństwo w umieszczeniu w Domu Weterana mają żołnierze zasłużeni z tytułu działalności na rzecz suwerennej i demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej", ale uprawnienie nie miałoby obejmować osób objętych tzw. ustawą lustracyjną. Sprowadza się to do tego, że jeżeli ktoś przepracował chociażby jeden dzień w służbie za czasów PRL to udogodnienia by go nie objęły i to niezależnie od tego czy brał później udział w misjach i czy został ranny. Środowisko jest takim rozwiązaniem oburzone i nazywa to "niewyobrażalnym draństwem" czy też "kpiną".
Jak zatem powinniśmy traktować weteranów i czym jest służba na misji poza granicami kraju?
Jak informuje portal onet.pl "pod pretekstem pomocy weteranom MON chce ich lustrować". To dlatego, że "pierwszeństwo w umieszczeniu w Domu Weterana mają żołnierze zasłużeni z tytułu działalności na rzecz suwerennej i demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej", ale uprawnienie nie miałoby obejmować osób objętych tzw. ustawą lustracyjną. Sprowadza się to do tego, że jeżeli ktoś przepracował chociażby jeden dzień w służbie za czasów PRL to udogodnienia by go nie objęły i to niezależnie od tego czy brał później udział w misjach i czy został ranny. Środowisko jest takim rozwiązaniem oburzone i nazywa to "niewyobrażalnym draństwem" czy też "kpiną".
Jak zatem powinniśmy traktować weteranów i czym jest służba na misji poza granicami kraju?

Radio Szczecin
