Są udogodnienia, ale i wady - tak goście audycji "Radio Szczecin na Wieczór" oceniają projekt nowelizacji ustawy o weteranach.
Według ministerstwa obrony, zmiany mają poprawić życie żołnierzom i funkcjonariuszom, którzy brali udział w misjach poza granicami kraju. Mogliby liczyć na dodatek dla najbardziej poszkodowanych, ulgi komunikacyjne czy środki na opiekę medyczną. A opłaty za pobyt w Domu Weterana miałyby być niższe. Jak jednak donosi onet.pl - to pretekst do ich lustracji, bo miejsce w ośrodku otrzymaliby ci, którzy nie pracowali w służbie za czasów PRL. Jeśli tak, udogodnienia ich nie obejmą, nawet jeśli brali później udział w misjach i zostali ranni.
Długo wyczekiwane zmiany przepisów w końcu zmierzają do finalizacji - powiedział st. chor. w st. spocz. Tomasz Kloc, prezes Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju, weteran ranny w Iraku. Niestety - dodał - wiele zapisów odbiega od postulatów żołnierzy.
- Środowiska rannych i poszkodowanych, tutaj szczególnie moich kolegów niepokoi podział na kwestie związane z wysokością uszczerbku i możliwości korzystania z rehabilitacji. Zwracaliśmy na to uwagę już na początku drogi, którą przebyły te zmiany w ustawie - mówi Kloc.
Zmiany w ustawie zadowolą prawdopodobnie wąską grupę weteranów - dodał chorąży rezerwy Przemysław Wójtowicz, szef zespołu ds. weteranów Fundacji Stratpoints, strzelec wyborowy ranny podczas misji w Afganistanie.
- 720 osób. W zasadzie mała grupa, która posiada na chwilę obecną 30 i więcej procent uszczerbku na zdrowiu, będzie korzystać z tej ustawy. Natomiast tak naprawdę ci, którzy mają mniej - a jest ich zdecydowana większość, na pewno czują się oszukani. Do tej pory ustawa która była, była mocno niedoskonała. Fajnie, że ona była, bo jest, niemniej jednak ta opieka nad tym weteranem jest znikoma a wręcz tak naprawdę żadna - mówi Wójtowicz.
Od lat 50. XX wieku w misjach zagranicznych wzięło udział około 100 tys. żołnierzy i kilka tysięcy funkcjonariuszy z Polski.
Długo wyczekiwane zmiany przepisów w końcu zmierzają do finalizacji - powiedział st. chor. w st. spocz. Tomasz Kloc, prezes Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju, weteran ranny w Iraku. Niestety - dodał - wiele zapisów odbiega od postulatów żołnierzy.
- Środowiska rannych i poszkodowanych, tutaj szczególnie moich kolegów niepokoi podział na kwestie związane z wysokością uszczerbku i możliwości korzystania z rehabilitacji. Zwracaliśmy na to uwagę już na początku drogi, którą przebyły te zmiany w ustawie - mówi Kloc.
Zmiany w ustawie zadowolą prawdopodobnie wąską grupę weteranów - dodał chorąży rezerwy Przemysław Wójtowicz, szef zespołu ds. weteranów Fundacji Stratpoints, strzelec wyborowy ranny podczas misji w Afganistanie.
- 720 osób. W zasadzie mała grupa, która posiada na chwilę obecną 30 i więcej procent uszczerbku na zdrowiu, będzie korzystać z tej ustawy. Natomiast tak naprawdę ci, którzy mają mniej - a jest ich zdecydowana większość, na pewno czują się oszukani. Do tej pory ustawa która była, była mocno niedoskonała. Fajnie, że ona była, bo jest, niemniej jednak ta opieka nad tym weteranem jest znikoma a wręcz tak naprawdę żadna - mówi Wójtowicz.
Od lat 50. XX wieku w misjach zagranicznych wzięło udział około 100 tys. żołnierzy i kilka tysięcy funkcjonariuszy z Polski.

Radio Szczecin
![Projekt nowelizacji ustawy o weteranach [ROZMOWA]](../serwis_informacyjny/pliki/2017/363085/2017-11-23_151144482027.jpg)