Chcą zebry przy przedszkolu. Rodzice dzieci z przedszkola "Pętliczek" w Szczecinie apelują o przejście dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Potulickiej i Stoisława. Zebrali około 150 podpisów i złożyli petycję.
Miasto odpowiada, że 60 metrów dalej, przy ul. Sambora, jest już przejście dla pieszych z wyspą pośrodku jezdni. Nowa zebra oznaczałaby też likwidację kilku miejsc parkingowych. Rodzice przekonują jednak - wśród nich Michał Kaliś, że przejście powinno powstać właśnie przy przedszkolu.
- Nikt nie idzie w tamtą stronę, żeby przejść przez przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Jeżeli rzeczywisty ruch pieszy się tędy odbywa cały czas, a nie tą drugą stroną, powinno tutaj być dostosowane to skrzyżowanie tak, żeby dzieci i rodzice przechodzący byli bezpieczni i wykluczyć tę wątpliwość, kto ma pierwszeństwo - mówi Kaliś.
Nie ma przepisu, który nakazywałby automatycznie wyznaczyć przejście przy placówce. O tym, jak zorganizować ruch, decyduje zarządca drogi - mówi Filip Grega, ekspert ruchu drogowego.
- Ten ruch powinien być zorganizowany tak, aby był bezpieczny. Niestety nie zawsze jest to oparto o badania, czasami o zwykłe widzimisię organizatora ruchu. Projekty organizacji ruchu w Polsce w zasadzie może robić ktokolwiek, nie potrzeba do tego specjalnych uprawnień, wobec czego pojawiają się czasami bardzo dziwne rozwiązania - mówi Grega.
Dojście do istniejącego przejścia przy ul. Sambora, zamiast przejścia na skrzyżowaniu ulic Potulickiej i Stoisława, zajmuje pieszo około trzy minuty dłużej.
- Nikt nie idzie w tamtą stronę, żeby przejść przez przejście dla pieszych z sygnalizacją świetlną. Jeżeli rzeczywisty ruch pieszy się tędy odbywa cały czas, a nie tą drugą stroną, powinno tutaj być dostosowane to skrzyżowanie tak, żeby dzieci i rodzice przechodzący byli bezpieczni i wykluczyć tę wątpliwość, kto ma pierwszeństwo - mówi Kaliś.
Nie ma przepisu, który nakazywałby automatycznie wyznaczyć przejście przy placówce. O tym, jak zorganizować ruch, decyduje zarządca drogi - mówi Filip Grega, ekspert ruchu drogowego.
- Ten ruch powinien być zorganizowany tak, aby był bezpieczny. Niestety nie zawsze jest to oparto o badania, czasami o zwykłe widzimisię organizatora ruchu. Projekty organizacji ruchu w Polsce w zasadzie może robić ktokolwiek, nie potrzeba do tego specjalnych uprawnień, wobec czego pojawiają się czasami bardzo dziwne rozwiązania - mówi Grega.
Dojście do istniejącego przejścia przy ul. Sambora, zamiast przejścia na skrzyżowaniu ulic Potulickiej i Stoisława, zajmuje pieszo około trzy minuty dłużej.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin