Przez pół godziny, w samo południe, nasz redakcyjny kolega Kamil Nieradka leżał dziś na chodniku w centrum miasta - konkretnie na Placu Szarych Szeregów. Mijały go dziesiątki osób. Nikt nie podszedł, aby sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Do przeprowadzenia tej dziennikarskiej prowokacji skłonił nas przypadek kobiety, która w zeszły wtorek, przez ponad pół godziny, pomiędzy 16. a 17. leżała na chodniku przy skrzyżowaniu al. Bohaterów Warszawy z ul.Krzywoustego. Obok jest Biedronka i przystanek autobusowy. Przechodzi wielu ludzi. Nikt się nią nie zainteresował. Nieprzytomną kobietę znalazł mąż. Teraz jego żona z obrażeniami głowy leży w szpitalu. Nadal nie odzyskała świadomości. Policja szuka świadków zdarzeń poprzedzających upadek kobiety. A my postanowiliśmy sprawdzić, dlaczego nie reagujemy, gdy drugi człowiek może potrzebować pomocy?

Radio Szczecin