Jadę na wczasy, a życiem ryzykuję. A właściwie to inni ryzykują, a ja nie wiedziałem, że jak się wyjeżdża na polskie drogi to zaczyna się rolę w Szybkich i Wściekłych. Moja to była tego patałacha, którego się wyprzedza i wyzywa, bo jedzie pięćdziesiątką przez teren zabudowany. No co za frajer. I jeszcze dziwi się, że na jednym pasie podczas wyprzedzania mogą się zmieścić nawet cztery samochody, a pobocze tak naprawdę też może służyć do wyprzedzania, jak się bardzo chce, bardzo spieszy albo gdzie indziej nie ma miejsca.

Radio Szczecin