Choć od jego debiutu minęły dekady, artysta niezmiennie zachwyca znakomitą kondycją oraz niesłabnącą energią. Wciąż aktywnie koncertuje i tworzy, udowadniając, że prawdziwa pasja nie zna barier czasu. Legendarny twórca zabiera nas wspólnie w niezwykle barwną, sentymentalną, ale i pełną humoru podróż, przywracając blask minionym latom i dawnym wspomnieniom.
Aleksander Nowacki – założyciel i lider legendarnej grupy Homo Homini, multiinstrumentalista, kompozytor i aranżer – barwnie opowiada o dawnej partyzantce fonograficznej, kiedy to muzycy potajemnie robili kopie swoich utworów na taśmach magnetofonowych i własnymi sposobami rozsyłali je po rozgłośniach radiowych, by w ogóle dotrzeć do słuchaczy. Z rozrzewnieniem wspomina też swoją pierwszą gitarę hawajską. Kupił ją w komisie, ale zanim do tego doszło, bardzo długo się do niej przymierzał, ponieważ w ówczesnych realiach finansowych zwyczajnie nie było go na nią stać.
W rozmowie pojawiają się również głęboko poruszające wątki osobiste. Muzyk wraca pamięcią do swoich korzeni, opowiadając o przymusowym wyjeździe całej rodziny z rodzinnego Lwowa do Polski. Wspomina także ogromne perypetie z wyjazdami na Zachód w czasach komuny, gdy urzędnicy z osławionego Pagartu odmawiali mu wydania paszportu. Była to bolesna powtórka z historii, ponieważ przed laty dokładnie tego samego szykanowania doświadczył jego ojciec, Bernard Nowacki, słynny śpiewak operowy.
Lider Homo Homini przedstawia oficjalny skład formacji, kulisy zdobywania prestiżowych nagród oraz drogę do gigantycznej popularności takich hitów jak „Tobie Karolino”, „Drzewa ruszają w drogę”, „W tym domu straszy” czy „Liliowy wrzos”. Mówi także o swojej wyjątkowej przyjaźni z poetą Edwardem Stachurą. Legendarny twórca, który nigdy wcześniej nie pisał tekstów piosenek, zrobił wtedy absolutny wyjątek – tworzył je tylko i wyłącznie do muzyki skomponowanej przez Nowackiego.
Dziś Aleksander Nowacki, mający na swoim koncie ponad 700 utworów zarejestrowanych w ZAiKS-ie i imponujące 64 lata pracy na scenie, w wieku 82 lat nadal nie zwalnia tempa. Oprócz występów, aktywnie angażuje się w działalność społeczną m.in. we władzach Stowarzyszenia Artystów Wykonawców Utworów Muzycznych i Słowno-Muzycznych SAWP. Z pełną determinacją i bezkompromisowością dba o prawa autorskie oraz materialne środowiska artystycznego, nierzadko zabiegając o sprawiedliwość dla swoich kolegów bezpośrednio w sądach.
Polecam gorąco tę wielowątkową opowieść o życiu podporządkowanym muzyce.

Radio Szczecin