Służby sprawdzają czy pożar stacji bazowej Starlink w Woli Krobowskiej na Mazowszu był wynikiem celowego podpalenia.
Trwa śledztwo, w które obok policji i prokuratury, zaangażowała się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przedstawiciele rządu wskazują na możliwość aktu dywersji i próbę zakłócenia infrastruktury krytycznej dostarczającej internet również na Ukrainę.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pożaru skrzynki zasilającej przy instalacji antenowej w powiecie grójeckim. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, prokurator Aneta Guść potwierdza, że śledczy badają wątek dywersji.
- Wykonujemy czynności, zabezpieczamy dowody. Oczywiście nie wykluczamy także działań o charakterze sabotażowym i w tym kierunku będzie prowadzone śledztwo przez prokuraturę - informuje.
Zdaniem szefa resortu cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, celem ataku miało być sparaliżowanie łączności.
Mimo uszkodzenia obudowy zasilania, ruch w sieci natychmiast przekierowano, a usługi Starlink działają bez zakłóceń.
Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie pożaru skrzynki zasilającej przy instalacji antenowej w powiecie grójeckim. Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Radomiu, prokurator Aneta Guść potwierdza, że śledczy badają wątek dywersji.
- Wykonujemy czynności, zabezpieczamy dowody. Oczywiście nie wykluczamy także działań o charakterze sabotażowym i w tym kierunku będzie prowadzone śledztwo przez prokuraturę - informuje.
Zdaniem szefa resortu cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego, celem ataku miało być sparaliżowanie łączności.
Mimo uszkodzenia obudowy zasilania, ruch w sieci natychmiast przekierowano, a usługi Starlink działają bez zakłóceń.

Radio Szczecin