Łukasz Gibała otrzymał 93 tysiące głosów, a Monikę Piątkowską poparło 16,5 tysiąca wyborców mniej. Tych dwoje kandydatów zmierzy się w drugiej turze wyborów prezydenta Krakowa.
Przewodniczący Miejskiej Komisji Wyborczej w Krakowie Krzysztof Dyl mówi, że głosów nieważnych oddano niewiele ponad półtora tysiąca.
- Różnica głosów pomiędzy tymi kandydatami jest bardzo duża. To jest 93 042 i 76 514, a osoba trzecia ma 44 772. To jest tak duża różnica, że gdybyśmy nawet wszystkie nieważne uznali za ważne i przypisali temu kandydatowi, to tak by on nigdy nie został na drugim miejscu. Tak też ewentualne protesty wyborcze się w ten sposób analizuje, czy to miałoby wpływ - tłumaczy Dyl.
Do urn poszło 255 tysięcy osób. Frekwencja podczas niedzielnego głosowania wyniosła 43,5 procent. Druga tura wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się 11 października.
- Różnica głosów pomiędzy tymi kandydatami jest bardzo duża. To jest 93 042 i 76 514, a osoba trzecia ma 44 772. To jest tak duża różnica, że gdybyśmy nawet wszystkie nieważne uznali za ważne i przypisali temu kandydatowi, to tak by on nigdy nie został na drugim miejscu. Tak też ewentualne protesty wyborcze się w ten sposób analizuje, czy to miałoby wpływ - tłumaczy Dyl.
Do urn poszło 255 tysięcy osób. Frekwencja podczas niedzielnego głosowania wyniosła 43,5 procent. Druga tura wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się 11 października.

Radio Szczecin