Warsztaty, rozmowy i spotkania z ekspertami - w polskim szkołach i przedszkolach rozpoczął się „Tydzień o budowaniu relacji” i „Tydzień o Przeciwdziałaniu Przemocy Rówieśniczej”.
To druga edycja ogólnopolskiej inicjatywy organizowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, która ma zwrócić szczególną uwagę na problemy przemocy rówieśniczej i hejtu. A problem jest bardzo duży, bo według badań fundacji Dajemy Dzieciom Siłę - 87 procent uczniów doświadczyło przemocy rówieśniczej.
Wiceministra edukacji - Paulina Piechna-Więckiewicz zapowiedziała, że w ciągu tego tygodnia w szkołach będą trwały wzmożone działania, które mają przeciwdziałać hejtowi.
- Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby reagować, zarówno dorośli, jak i młode osoby. Musimy mówić o instytucji świadka, mówić nie tylko o tych, którzy doświadczają przemocy, ale też o tych, którzy przemoc stosują i pracować z nimi - mówi Piechna-Więckiewicz.
Uczniowie przyznają - problem przemocy rówieśniczej jest. I to bardzo powszechny:
- Wiele sytuacji się zdarza, ale każdy to spłyca do rangi kłótni, konfliktu, który minie za tydzień czy dwa. - Ja byłam ofiarą hejtu w klasie siódmej i ósmej, ze względu na to, że miałam krótkie włosy. - Czasami po prostu jedna osoba się na kogoś uweźmie, klasa tą osobę lubi i po prostu przytyki lecą cały czas o tak naprawdę wszystko, co tylko się da - mówią uczniowie.
Od poniedziałku nauczyciele mają też dostęp do publikacji MEN „Przemoc rówieśnicza”, w której można przeczytać o budowaniu relacji, ale także procedurach, podejmowanych w przypadku przemocy i hejtu.
Wiceministra edukacji - Paulina Piechna-Więckiewicz zapowiedziała, że w ciągu tego tygodnia w szkołach będą trwały wzmożone działania, które mają przeciwdziałać hejtowi.
- Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby reagować, zarówno dorośli, jak i młode osoby. Musimy mówić o instytucji świadka, mówić nie tylko o tych, którzy doświadczają przemocy, ale też o tych, którzy przemoc stosują i pracować z nimi - mówi Piechna-Więckiewicz.
Uczniowie przyznają - problem przemocy rówieśniczej jest. I to bardzo powszechny:
- Wiele sytuacji się zdarza, ale każdy to spłyca do rangi kłótni, konfliktu, który minie za tydzień czy dwa. - Ja byłam ofiarą hejtu w klasie siódmej i ósmej, ze względu na to, że miałam krótkie włosy. - Czasami po prostu jedna osoba się na kogoś uweźmie, klasa tą osobę lubi i po prostu przytyki lecą cały czas o tak naprawdę wszystko, co tylko się da - mówią uczniowie.
Od poniedziałku nauczyciele mają też dostęp do publikacji MEN „Przemoc rówieśnicza”, w której można przeczytać o budowaniu relacji, ale także procedurach, podejmowanych w przypadku przemocy i hejtu.

Radio Szczecin