Nie udało się zebrać wymaganej liczby podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i Rady Miasta.
Organizatorzy Stołecznej Operacji Referendalnej poinformowali, że poparło ich 111 tysięcy osób. Potrzebowali około 132 tysięcy podpisów. Inicjator akcji Maciej Wilk podsumował zbiórkę.
- Nie mieliśmy już dawno takiego oddolnego, obywatelskiego zrywu, takiego pospolitego ruszenia, które jakże mocno mamy wpisane w tradycje, w naszą kulturę. Jestem przekonany, że ten zryw też nie pójdzie na marne - powiedział Wilk.
Podpisy zbierano od 30 lipca. Maciej Wilk zapowiedział, że po zakończeniu inicjatywy referendalnej jej uczestnicy będą działać jako Stołeczna Organizacja Rozwoju.
- Nie mieliśmy już dawno takiego oddolnego, obywatelskiego zrywu, takiego pospolitego ruszenia, które jakże mocno mamy wpisane w tradycje, w naszą kulturę. Jestem przekonany, że ten zryw też nie pójdzie na marne - powiedział Wilk.
Podpisy zbierano od 30 lipca. Maciej Wilk zapowiedział, że po zakończeniu inicjatywy referendalnej jej uczestnicy będą działać jako Stołeczna Organizacja Rozwoju.
Dodaj komentarz 4 komentarze
widać ten "Czaskoski", jak mawia Kaczyński, wcale taki zły nie jest! PiSiory tak psioczyły na niego, a nawet nie udało im się uzbierać podPiSów.
No i oczywiście to "wina Tuska". No bo przecież nie byle jakieś tam gamonie za się brały.
@ Jan Nowak-skoro warszawiakom pasuje ohydna bryła Muzeum Sztuki Nowoczesnej-szpecąca miasto,skoro pasują im kible za 600 tyś stojące w błocie, skoro popierają niemieckie drzewka za 20 tyś sztuka i wiele innych ''inwestycji'' to niech mają co chcą. Widocznie taki człowiek im odpowiada.
ciężko wytłumaczyć porażkę "geniuszy", gdy wiceprezes biega z plastikowym pistolecikiem na farbę i kradnie wieniec z budki na rowerze
oj ciężko :))
@ Jan Nowak-taa... ciężko wytłumaczyć,jak babcia Kasia w amoku atakuje tegoż pana z pistolecikiem,a rozhisteryzowani emeryci nie dają spokojnie złożyć wieńców. Tak im to przeszkadza?

Radio Szczecin