Samolot lecący z Dubaju do Tel Awiwu lądował awaryjnie w Arabii Saudyjskiej, po tym jak wysłał kod informujący o porwaniu i zaczął obniżać wysokość. Przyczyną była bójka pilotów.
Izraelskie wojsko poderwało myśliwce i ostatecznie samolot wylądował awaryjnie na lotnisku w Tabuk w Arabii Saudyjskiej. Ale zanim to się stało, około 180 pasażerów, w tym kilkudziesięcioro Izraelczyków, przeżyło chwile grozy. Samolot kilkakrotnie obniżał wysokość, władze Izraela nie były w stanie nawiązać kontaktu z pilotem, a kokpitu dochodziły krzyki, jeden z pilotów miał drugiego dźgnąć nożem a pasażerowie pomogli obezwładnić napastnika.
Niepotwierdzone doniesienia izraelskich mediów opierających się na rozmowach z pasażerami, mówią, że jeden z pilotów próbował spowodować katastrofę samolotu, ale drugiemu - z pomocą pasażerów - udało się go obezwładnić.
Linia wysłała po pasażerów drugi samolot, trwa śledztwo wyjaśniające okoliczności zdarzenia.
Niepotwierdzone doniesienia izraelskich mediów opierających się na rozmowach z pasażerami, mówią, że jeden z pilotów próbował spowodować katastrofę samolotu, ale drugiemu - z pomocą pasażerów - udało się go obezwładnić.
Linia wysłała po pasażerów drugi samolot, trwa śledztwo wyjaśniające okoliczności zdarzenia.

Radio Szczecin