Jedna trzecia kary i wyjście z więzienia - od czwartku część skazanych w Anglii i Walii będzie zwalniana wcześniej — także Polacy. Brytyjskie władze chcą w ten sposób zwolnić miejsca w przepełnionych zakładach karnych. Nie podano, ilu polskich skazanych wyjdzie na wolność ani ilu zostanie deportowanych do kraju.
W pierwszych dwóch tygodniach października więzienia opuści prawie tysiąc czterysta osób. Do czerwca przyszłego roku wcześniej wyjdzie łącznie 4,5 tysiąca skazanych — takie szacunki podaje "The Times".
Chodzi między innymi o osoby skazane za kradzieże, włamania, handel narkotykami, rozboje, pobicia i oszustwa. Nie każdy wyjdzie po jednej trzeciej kary — przy części poważniejszych przestępstw wymagane będzie odbycie połowy wyroku. Wyłączono między innymi skazanych za gwałty i niektóre przestępstwa seksualne wobec dzieci.
Polacy stanowią sześć procent zagranicznych osadzonych w Anglii i Walii. To jedna z największych grup cudzoziemców w tamtejszych więzieniach — wynika z danych brytyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości.
W ciągu roku do końca czerwca z Wielkiej Brytanii odesłano pięciuset trzydziestu polskich sprawców przestępstw — informuje Home Office. To o siedemnaście procent więcej niż rok wcześniej. Te dane dotyczą zakończonych powrotów, a nie nowych zwolnień.
Deportowani Polacy nie trafią automatycznie do polskich więzień. Odesłanie do kraju i przekazanie do dalszego odbywania kary to dwie różne procedury. Samo wcześniejsze zwolnienie również nie oznacza darowania reszty wyroku — za złamanie jego warunków grozi powrót do więzienia.
Chodzi między innymi o osoby skazane za kradzieże, włamania, handel narkotykami, rozboje, pobicia i oszustwa. Nie każdy wyjdzie po jednej trzeciej kary — przy części poważniejszych przestępstw wymagane będzie odbycie połowy wyroku. Wyłączono między innymi skazanych za gwałty i niektóre przestępstwa seksualne wobec dzieci.
Polacy stanowią sześć procent zagranicznych osadzonych w Anglii i Walii. To jedna z największych grup cudzoziemców w tamtejszych więzieniach — wynika z danych brytyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości.
W ciągu roku do końca czerwca z Wielkiej Brytanii odesłano pięciuset trzydziestu polskich sprawców przestępstw — informuje Home Office. To o siedemnaście procent więcej niż rok wcześniej. Te dane dotyczą zakończonych powrotów, a nie nowych zwolnień.
Deportowani Polacy nie trafią automatycznie do polskich więzień. Odesłanie do kraju i przekazanie do dalszego odbywania kary to dwie różne procedury. Samo wcześniejsze zwolnienie również nie oznacza darowania reszty wyroku — za złamanie jego warunków grozi powrót do więzienia.

Radio Szczecin