W niektórych krajach ceny paliw spadają, a w Polsce trwa polityczny impas w tej sprawie. Między innymi w Niemczech i we Włoszech zdecydowano się na obniżkę cen na stacjach. Choć paliwa pozostają tam droższe niż w naszym kraju, to podobnej decyzji w Polsce na razie nie podjęto.
Zamiast tego prezydent i rząd przerzucają się odpowiedzialnością. Rząd twierdzi, że bez podpisu prezydenta pod ustawą wprowadzającą podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych nie jest w stanie obniżyć ceny na stacjach.
Wicepremier cyfryzacji Krzysztof Gawkowski twierdzi, że dokument ma zapewnić cztery miliardy złotych na pokrycie kolejnego pakietu CPN i bez podpisu prezydenta nie będzie obniżek.
- Pan prezydent ma w swoich rękach narzędzie, długopis i albo go użyje podpisując ustawę, albo wprost będzie odpowiedzialny za to, że paliwa w Polsce są drogie - mówi Gawkowski.
Przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego twierdzą jednak, że po pierwsze ta ustawa może być niezgodna z konstytucją, a po drugie, że nie jest potrzebna, by obniżyć ceny paliw na stacjach.
- Panie premierze, pan ma wszystkie instrumenty, żeby obniżyć ceny paliw i nie potrzebuje pan do tego podpisu pana prezydenta - mówi Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta.
Na podjęcie decyzji w tej sprawie prezydent ma czas do połowy października.
Wicepremier cyfryzacji Krzysztof Gawkowski twierdzi, że dokument ma zapewnić cztery miliardy złotych na pokrycie kolejnego pakietu CPN i bez podpisu prezydenta nie będzie obniżek.
- Pan prezydent ma w swoich rękach narzędzie, długopis i albo go użyje podpisując ustawę, albo wprost będzie odpowiedzialny za to, że paliwa w Polsce są drogie - mówi Gawkowski.
Przedstawiciele Pałacu Prezydenckiego twierdzą jednak, że po pierwsze ta ustawa może być niezgodna z konstytucją, a po drugie, że nie jest potrzebna, by obniżyć ceny paliw na stacjach.
- Panie premierze, pan ma wszystkie instrumenty, żeby obniżyć ceny paliw i nie potrzebuje pan do tego podpisu pana prezydenta - mówi Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta.
Na podjęcie decyzji w tej sprawie prezydent ma czas do połowy października.

Radio Szczecin