Kobieta przeżyła egzekucję, mimo podania jej dwóch zastrzyków ze środkiem wywołującym niewydolność sercowo-krążeniową. Miało to być pierwsze od dwustu lat wykonanie kary śmierci wobec kobiety w stanie Tennessee. Christa Pike została skazana za zamordowanie koleżanki ze szkoły trzydzieści lat temu.
Christa Pike przeżyła próbę wykonania na niej kary śmierci przez śmiertelny zastrzyk. Podano go dwukrotnie.
- W pewnym momencie powiedziała "mam wrażenie, jakby zaraz miała mi eksplodować ręka" - powiedziała Tori Gessner, prezenterka stacji WKRN, lokalnego oddziału ABC, która obserwowała próbę egzekucji.
Skazana, miała potem uśmiechnąć się szeroko.
- Przez cały ten czas mówiła, a następnie zaczęła oddychać, jęczeć i chrapać. Było wyraźnie widać, że wciąż żyła. Nadal wyraźnie oddychała i chrapała. Było to słychać. Trzy minuty później zasłony odsłonięto. Wtedy chrapała bardzo głośno. Miała otwarte usta. To jest ogromna dawka środka uspokajającego, której podanie drugi raz nie powinno nigdy być konieczne, a jednak tak się stało i wtedy ona nadal żyła. Procedura nie określa, co należy zrobić, jeśli podaje się ten środek dwukrotnie, a skazana nadal żyje. - opowiadała prezenterka.
Christa Pike razem ze swoim chłopakiem zamordowała koleżankę ze szkoły, Colin Slemmer, 30 lat temu.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił decyzję sądu niższej instancji i orzekł, godzinę przed wykonaniem kary, że stan Tennessee może przeprowadzić pierwszą od 200 lat egzekucję kobiety. 50-letnia Pike, której wniosek o ułaskawienie, wskazujący na traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa i wykorzystywanie seksualne, został w poniedziałek odrzucony przez gubernatora stanu.
Pike byłaby jedyną osobą we współczesnych czasach stosowania kary śmierci w USA, na której zostałby wykonany wyrok za przestępstwo popełnione, gdy była nastolatką.
- W pewnym momencie powiedziała "mam wrażenie, jakby zaraz miała mi eksplodować ręka" - powiedziała Tori Gessner, prezenterka stacji WKRN, lokalnego oddziału ABC, która obserwowała próbę egzekucji.
Skazana, miała potem uśmiechnąć się szeroko.
- Przez cały ten czas mówiła, a następnie zaczęła oddychać, jęczeć i chrapać. Było wyraźnie widać, że wciąż żyła. Nadal wyraźnie oddychała i chrapała. Było to słychać. Trzy minuty później zasłony odsłonięto. Wtedy chrapała bardzo głośno. Miała otwarte usta. To jest ogromna dawka środka uspokajającego, której podanie drugi raz nie powinno nigdy być konieczne, a jednak tak się stało i wtedy ona nadal żyła. Procedura nie określa, co należy zrobić, jeśli podaje się ten środek dwukrotnie, a skazana nadal żyje. - opowiadała prezenterka.
Christa Pike razem ze swoim chłopakiem zamordowała koleżankę ze szkoły, Colin Slemmer, 30 lat temu.
Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych uchylił decyzję sądu niższej instancji i orzekł, godzinę przed wykonaniem kary, że stan Tennessee może przeprowadzić pierwszą od 200 lat egzekucję kobiety. 50-letnia Pike, której wniosek o ułaskawienie, wskazujący na traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa i wykorzystywanie seksualne, został w poniedziałek odrzucony przez gubernatora stanu.
Pike byłaby jedyną osobą we współczesnych czasach stosowania kary śmierci w USA, na której zostałby wykonany wyrok za przestępstwo popełnione, gdy była nastolatką.

Radio Szczecin