W siedzibie Agencji Bezpieczeństwa odbyła się narada służb po tym, jak do policji dotarły informacje o możliwych zamachach na premiera Donalda Tuska oraz wicepremiera, Władysława Kosiniaka-Kamysza.
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński w trakcie spotkanie z mediami poinformował, że informacje o zamachu, które dostała Służba Ochrony Państwa, były bardzo prawdopodobne.
-Wiemy, że informacja o możliwych zamachach na premiera i szefa MON dotarła do SOP-u mailem. Służba Ochrony Państwa od razu nadała sprawie bieg, a teraz policja bada wszystkie wątki. Nie wiemy za to, czy sprawcy lub sprawców namierzono, ani jaką formę miał przyjąć potencjalny zamach.
- My jako rzecznicy nie znamy szczegółów. Zrozumcie państwo, nad tym pracują funkcjonariusze - wyjaśnia rzecznik ministra koordynatora. Jacek Dobrzyński.
A rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka dodaje, że odpowiedzialny rząd informuje o tak poważnych sprawach. To pozwala uniknąć dezinformacji.
- Nie możemy podać wszystkich informacji ze względu na to, że sprawa jest w toku. Natomiast chcieliśmy, abyście Państwo byli poinformowani, a nie dowiadywali się z innych niesprawdzonych źródeł - mówi Gałecka.
-Wiemy, że informacja o możliwych zamachach na premiera i szefa MON dotarła do SOP-u mailem. Służba Ochrony Państwa od razu nadała sprawie bieg, a teraz policja bada wszystkie wątki. Nie wiemy za to, czy sprawcy lub sprawców namierzono, ani jaką formę miał przyjąć potencjalny zamach.
- My jako rzecznicy nie znamy szczegółów. Zrozumcie państwo, nad tym pracują funkcjonariusze - wyjaśnia rzecznik ministra koordynatora. Jacek Dobrzyński.
A rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka dodaje, że odpowiedzialny rząd informuje o tak poważnych sprawach. To pozwala uniknąć dezinformacji.
- Nie możemy podać wszystkich informacji ze względu na to, że sprawa jest w toku. Natomiast chcieliśmy, abyście Państwo byli poinformowani, a nie dowiadywali się z innych niesprawdzonych źródeł - mówi Gałecka.

Radio Szczecin