Unijne kraje zatwierdzą w poniedziałek ostatecznie rekordowe jednorazowe rozszerzenie sankcji na Rosję. Chodzi o wpisanie na czarną listę prawie 1600 osób i firm. Decyzję podejmą ministrowie spraw zagranicznych 27-mki na spotkaniu w Luksemburgu.
W ubiegłym tygodniu wstępną zgodę dali ambasadorowie państw członkowskich, o czym jako pierwsza informowała brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka.
"Czarna lista" z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi majątkami oraz kontami bankowymi w Europie liczy obecnie około trzech tysięcy osób, firm oraz instytucji. Teraz zostanie rozszerzona o połowę.
Proponowana lista sankcyjna jest na razie tajna do czasu ostatecznego zatwierdzenia i publikacji w unijnym Dzienniku Urzędowym, ale widziała ją już brukselska korespondentka Polskiego Radia. Beata Płomecka jako pierwsza informowała, kto ma być objęty sankcjami.
Ogólnie, bo konkretnych nazwisk i nazw podawać nie można, by nie ułatwiać unikania sankcji. Tym razem Unia uderza w kompleks przemysłowo-wojskowy. Są wysoko postawione osoby w firmach z tego kompleksu. A jeśli chodzi o firmy, to sankcje mają być nałożone na kolejne ogniwa przemysłu zbrojeniowego - od badań po produkcję. Są i biura konstrukcyjne, instytuty badawcze, i firmy z branży chemicznej, metalurgicznej, producenci elektroniki i przyrządów pomiarowych. I są też firmy z sektorów - lotniczego, kosmicznego i stoczniowego, oraz firmy produkujące systemy rakietowe. Są też zakłady remontowe.
Drugim tematem spotkania będą ograniczenia przy wjeździe do Unii dla Rosjan. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka informowała w ubiegłym tygodniu, że w reakcji na ataki hybrydowe w Europie, Unia rozpoczęła prace nad przykręceniem śruby dyplomatom z Rosji. Pod przykrywką dyplomatyczną Rosjanie biorą udział w akcjach sabotażowych, szerzą dezinformację i manipulację. Jest pomysł, by dyplomaci musieli uzyskiwać zgodę na poruszanie się po wszystkich krajach strefy Schengen. Obecnie muszą jedynie informować o tym, że chcą wyjechać do innego, unijnego kraju niż ten, w którym rezydują, 24 godziny przed wyjazdem.
Wznowione też zostały dyskusje o unijnym wymogu paszportów biometrycznych dla Rosjan. Powraca też pomysł ograniczenia wiz dla turystów. Sygnały, że Unia i tu zadziała, pojawiły się niecałe dwa tygodnie temu, na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych unijnych krajów w Luksemburgu. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk podkreślał wtedy w rozmowie z Polskim Radiem i PAP, że nastąpiła zmiana tonu w Unii. Według niego liczba wiz wydawanych rosyjskim turystom spadnie w przyszłym roku. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w styczniu Komisja Europejska chce przedstawić propozycje dotyczące restrykcji wizowych.
"Czarna lista" z zakazem wjazdu do Unii i zablokowanymi majątkami oraz kontami bankowymi w Europie liczy obecnie około trzech tysięcy osób, firm oraz instytucji. Teraz zostanie rozszerzona o połowę.
Proponowana lista sankcyjna jest na razie tajna do czasu ostatecznego zatwierdzenia i publikacji w unijnym Dzienniku Urzędowym, ale widziała ją już brukselska korespondentka Polskiego Radia. Beata Płomecka jako pierwsza informowała, kto ma być objęty sankcjami.
Ogólnie, bo konkretnych nazwisk i nazw podawać nie można, by nie ułatwiać unikania sankcji. Tym razem Unia uderza w kompleks przemysłowo-wojskowy. Są wysoko postawione osoby w firmach z tego kompleksu. A jeśli chodzi o firmy, to sankcje mają być nałożone na kolejne ogniwa przemysłu zbrojeniowego - od badań po produkcję. Są i biura konstrukcyjne, instytuty badawcze, i firmy z branży chemicznej, metalurgicznej, producenci elektroniki i przyrządów pomiarowych. I są też firmy z sektorów - lotniczego, kosmicznego i stoczniowego, oraz firmy produkujące systemy rakietowe. Są też zakłady remontowe.
Drugim tematem spotkania będą ograniczenia przy wjeździe do Unii dla Rosjan. Brukselska korespondentka Polskiego Radia Beata Płomecka informowała w ubiegłym tygodniu, że w reakcji na ataki hybrydowe w Europie, Unia rozpoczęła prace nad przykręceniem śruby dyplomatom z Rosji. Pod przykrywką dyplomatyczną Rosjanie biorą udział w akcjach sabotażowych, szerzą dezinformację i manipulację. Jest pomysł, by dyplomaci musieli uzyskiwać zgodę na poruszanie się po wszystkich krajach strefy Schengen. Obecnie muszą jedynie informować o tym, że chcą wyjechać do innego, unijnego kraju niż ten, w którym rezydują, 24 godziny przed wyjazdem.
Wznowione też zostały dyskusje o unijnym wymogu paszportów biometrycznych dla Rosjan. Powraca też pomysł ograniczenia wiz dla turystów. Sygnały, że Unia i tu zadziała, pojawiły się niecałe dwa tygodnie temu, na spotkaniu ministrów spraw wewnętrznych unijnych krajów w Luksemburgu. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk podkreślał wtedy w rozmowie z Polskim Radiem i PAP, że nastąpiła zmiana tonu w Unii. Według niego liczba wiz wydawanych rosyjskim turystom spadnie w przyszłym roku. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w styczniu Komisja Europejska chce przedstawić propozycje dotyczące restrykcji wizowych.

Radio Szczecin