Warto skorzystać z gestu prezydenta w sprawie nominacji ambasadorskich. Takie przekonanie wyraził wicemarszałek Senatu Maciej Żywno komentując deklarację Karola Nawrockiego z wywiadu dla "Rzeczpospolitej".
Prezydent Karol Nawrocki powiedział w wywiadzie przeprowadzonym przez dziennik "Rzeczpospolita", że jest gotowy rozmawiać o nominacjach ambasadorskich, ale nie z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim, lecz z premierem Donaldem Tuskiem. Gość Polskiego Radia 24 przyznał jednocześnie, że to szef MSZ odpowiada za takie nominacje.
- Zawsze było, niezależnie jaki rząd funkcjonował, to po stronie ministra spraw zagranicznych dochodziło do domawiania się z kancelarią prezydenta, co do ambasadorów - powiedział Żywno.
Z powodu braku porozumienia między rządem a prezydentem, część polskich, zagranicznych placówek dyplomatycznych jest obsadzona przez dyplomatów w randze chargé d'affaires.
- Zawsze było, niezależnie jaki rząd funkcjonował, to po stronie ministra spraw zagranicznych dochodziło do domawiania się z kancelarią prezydenta, co do ambasadorów - powiedział Żywno.
Z powodu braku porozumienia między rządem a prezydentem, część polskich, zagranicznych placówek dyplomatycznych jest obsadzona przez dyplomatów w randze chargé d'affaires.

Radio Szczecin