We Francji setki tysięcy osób wzięły udział w demonstracjach sektora edukacji. Od ponad trzech tygodni licealiści domagają się zwiększenia nakładów na poprawę warunków nauki. W większości miast protesty przebiegały spokojnie, jednak w Paryżu doszło do zamieszek.
Najbardziej gwałtowne incydenty odnotowano w Paryżu. Pod koniec demonstracji agresywni manifestanci zaatakowali policjantów fajerwerkami, splądrowali sklepy i podpalili samochody. Policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych, aby rozproszyć tłum.
Od początku protestów zatrzymano około 7 tysięcy osób, a ponad tysiąc zostało rannych, w tym 147 pracowników szkół.

Radio Szczecin
