Przed wyborami parlamentarnymi w Izraelu liderzy partii mobilizowali zwolenników i przekonywali wyborców do swoich programów.
Podczas ostatnich spotkań kampanijnych politycy przypominali swoje postulaty, pojawiały się też napięcia związane z obecnością mediów.
Premier Benjamin Netanjahu dążył do mobilizacji prawicy i podkreślał znaczenie walki z zagrożeniem ze strony Iranu. Liderzy opozycji, Gadi Eisenkot, Naftali Bennett i Jair Golan, postulowali powszechny pobór do wojska. Ugrupowania arabskie, takie jak Ra’am, wzywały do walki z dyskryminacją i zakończenia wojny.
Na spotkaniu skrajnie prawicowego Itamara Ben Gwira w Bat Jamie pod Tel Awiwem rolę nieformalnego sztabu pełnił bar. Politycy ugrupowania nie wygłaszali przemówień, tylko próbowali nawiązywać bezpośredni kontakt z wyborcami. Wrogo reagowali na przedstawicieli mediów. Wysłanniczka Polskiego Radia usłyszała, że reprezentuje „Al-Dżazirę” i „propagandystów”.
We wtorek Izraelczycy pójdą do urn, by wybrać nowy skład Knesetu, izraelskiego parlamentu.
Premier Benjamin Netanjahu dążył do mobilizacji prawicy i podkreślał znaczenie walki z zagrożeniem ze strony Iranu. Liderzy opozycji, Gadi Eisenkot, Naftali Bennett i Jair Golan, postulowali powszechny pobór do wojska. Ugrupowania arabskie, takie jak Ra’am, wzywały do walki z dyskryminacją i zakończenia wojny.
Na spotkaniu skrajnie prawicowego Itamara Ben Gwira w Bat Jamie pod Tel Awiwem rolę nieformalnego sztabu pełnił bar. Politycy ugrupowania nie wygłaszali przemówień, tylko próbowali nawiązywać bezpośredni kontakt z wyborcami. Wrogo reagowali na przedstawicieli mediów. Wysłanniczka Polskiego Radia usłyszała, że reprezentuje „Al-Dżazirę” i „propagandystów”.
We wtorek Izraelczycy pójdą do urn, by wybrać nowy skład Knesetu, izraelskiego parlamentu.

Radio Szczecin