We Francji miniony weekend przyniósł mniej przemocy na ulicach, ale bilans policyjnych interwencji wciąż jest wysoki. Podczas antyrządowych demonstracji w ubiegłą sobotę, które miejscami przerodziły się w zamieszki, zatrzymano niemal półtora tysiąca osób. Już wiadomo, że dojdzie do kolejnych protestów.
Spośród 1453 zatrzymanych wiele osób ujęto podczas prewencyjnych kontroli prowadzonych przez cały dzień na drogach, dworcach i w innych punktach komunikacyjnych. Francuskie MSW informuje o przejęciu dziesiątek przedmiotów, które miały zostać wykorzystane jako broń przeciwko siłom porządkowym. Rannych zostało 267 funkcjonariuszy. Obrażenia odniosło również około 150 manifestantów, z czego trzy osoby są w poważnym stanie.
Ogólny bilans jest mniej poważny niż podczas protestów w poprzedni weekend, gdy w całym kraju doszło do fali wandalizmu i grabieży. Władze zapowiadają jednak utrzymanie wzmożonych środków bezpieczeństwa podczas kolejnych demonstracji, zapowiadanych na sobotę. Utrzymana zostanie również godzina policyjna, która obowiązuje w wybranych dzielnicach około dziesięciu miast, między innymi w Paryżu.
Ogólny bilans jest mniej poważny niż podczas protestów w poprzedni weekend, gdy w całym kraju doszło do fali wandalizmu i grabieży. Władze zapowiadają jednak utrzymanie wzmożonych środków bezpieczeństwa podczas kolejnych demonstracji, zapowiadanych na sobotę. Utrzymana zostanie również godzina policyjna, która obowiązuje w wybranych dzielnicach około dziesięciu miast, między innymi w Paryżu.

Radio Szczecin