Polityczna burza po słowach prezesa PiS pod adresem Unii Europejskiej i jej struktur.
Jarosław Kaczyński w trakcie swojego wystąpienia na konferencji Krynica Forum powiedział, że Unię trzeba pilnie zreformować. Jeśli się to nie uda to - zdaniem prezesa PiS - trzeba posunąć się do tak radykalnych metod, jak rozpoczęcie rokowań o wyjściu ze wspólnoty.
- To szaleństwo, które trzeba zatrzymać - mówi wiceminister cyfryzacji z PSL, Rafał Rosiński.
- Wypowiedź skandaliczna, niech powie wszystkim Polakom, że chce wyprowadzić Polskę z Unii, chce zamkniętych granic, chce powrotu do paszportów, jakby eliminacji Polski ogólnie ze spraw międzynarodowych. No nie wiem, czy chcemy być drugą Białorusią - powiedział.
Zaniepokojony wypowiedziami jest też Andrzej Szejna. Poseł Lewicy przypomina, że o reformowaniu wspólnoty - chociażby takich obszarów jak polityka energetyczna - można rozmawiać i sam rząd koalicyjny o to się upomina. Dodaje jednak, że nie uprawnia to do nawoływania do opuszczenia wspólnoty.
- Jarosław Kaczyński proponując wyjście Polski z Unii Europejskiej przedstawia swoich sojuszników. To jest niemiecka AfD, która na przykład przedstawia roszczenia wobec polskich ziem zachodnich - wskazał.
Jako groźne i populistyczne słowa lidera PiS ocenia z kolei przewodniczący klubu parlamentarnego Centrum Mirosław Suchoń. Przypomina, że propozycje Kaczyńskiego są znane we wspólnocie, wystarczy spojrzeć na Wielką Brytanię.
- Jarosław Kaczyński ma wizję. Ja bym sugerował, żeby zszedł na ziemię i zobaczył co Brexit zrobił w Wielkiej Brytanii. Polacy wracają dzisiaj z Wielkiej Brytanii, dlatego że po Brexicie nie da się tam żyć - ocenił.
Kwestie wyjścia ze wspólnoty opisuje artykuł 50. Traktatu Unii Europejskiej. Przepisy opisują całą procedurę rokowań i samego procesu wyjścia z unijnych struktur. Są też opisane mechanizmy pozwalające odwrócić taką decyzję lub przerwać ją na etapie negocjacji.
- To szaleństwo, które trzeba zatrzymać - mówi wiceminister cyfryzacji z PSL, Rafał Rosiński.
- Wypowiedź skandaliczna, niech powie wszystkim Polakom, że chce wyprowadzić Polskę z Unii, chce zamkniętych granic, chce powrotu do paszportów, jakby eliminacji Polski ogólnie ze spraw międzynarodowych. No nie wiem, czy chcemy być drugą Białorusią - powiedział.
Zaniepokojony wypowiedziami jest też Andrzej Szejna. Poseł Lewicy przypomina, że o reformowaniu wspólnoty - chociażby takich obszarów jak polityka energetyczna - można rozmawiać i sam rząd koalicyjny o to się upomina. Dodaje jednak, że nie uprawnia to do nawoływania do opuszczenia wspólnoty.
- Jarosław Kaczyński proponując wyjście Polski z Unii Europejskiej przedstawia swoich sojuszników. To jest niemiecka AfD, która na przykład przedstawia roszczenia wobec polskich ziem zachodnich - wskazał.
Jako groźne i populistyczne słowa lidera PiS ocenia z kolei przewodniczący klubu parlamentarnego Centrum Mirosław Suchoń. Przypomina, że propozycje Kaczyńskiego są znane we wspólnocie, wystarczy spojrzeć na Wielką Brytanię.
- Jarosław Kaczyński ma wizję. Ja bym sugerował, żeby zszedł na ziemię i zobaczył co Brexit zrobił w Wielkiej Brytanii. Polacy wracają dzisiaj z Wielkiej Brytanii, dlatego że po Brexicie nie da się tam żyć - ocenił.
Kwestie wyjścia ze wspólnoty opisuje artykuł 50. Traktatu Unii Europejskiej. Przepisy opisują całą procedurę rokowań i samego procesu wyjścia z unijnych struktur. Są też opisane mechanizmy pozwalające odwrócić taką decyzję lub przerwać ją na etapie negocjacji.
- Wypowiedź skandaliczna, niech powie wszystkim Polakom, że chce wyprowadzić Polskę z Unii, chce zamkniętych granic, chce powrotu do paszportów, jakby eliminacji Polski ogólnie ze spraw międzynarodowych. No nie wiem, czy chcemy być drugą Białorusią - powiedział.
- Jarosław Kaczyński proponując wyjście Polski z Unii Europejskiej przedstawia swoich sojuszników. To jest niemiecka AfD, która na przykład przedstawia roszczenia wobec polskich ziem zachodnich - wskazał.

Radio Szczecin