Trzeba mieć nadzieję, że sprawca strzelaniny w Krakowie nie znajdzie naśladowców - podkreśla doktor Piotr Robakowski z Uniwersytetu Gdańskiego. W ataku zginęło sześć osób - cztery kobiety i dwóch mężczyzn.
Doktor Piotr Robakowski mówił w Polskim Radiu 24, że jego zdaniem 24-latek nie miał dokładnego planu działania.
- Myślę jednak, że to był impuls, który mógł trafić po prostu na podatny grunt. Po prostu zwykłego psychopaty, który w jakiś sposób gdzieś zradykalizował się również i posunął się do takiego czynu. To jest tragedia niesamowita, ale na chwilę obecną właściwie to, co wiemy tak naprawdę, to, że była to osoba, która działała w pojedynkę. W jakiś sposób chciała zaistnieć, budzić ten strach, budzić tę panikę.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński mówił, że sprawca strzelaniny mógł być zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że w sobotę po godzinie 15.00 uzbrojony mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny w Krakowie i zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów. Następnie uciekł, a podczas policyjnego pościgu został postrzelony i zatrzymany w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej.
Premier Donald Tusk potwierdził, że niedziela i poniedziałek będą dniami żałoby narodowej. Z wnioskiem takim wystąpił prezydent Karol Nawrocki.


Radio Szczecin
