Przewodniczący Klubu SLD Leszek Miller powiedział, że władze samorządowe mogły zapobiec rozruchom na terenach Warszawy w Święto Niepodległości.
Gość Programu 1 Polskiego Radia podkreślił, że najprostszym rozwiązaniem byłoby wydanie zakazu przeprowadzenia jednej z wrogich sobie manifestacji. Można było również tak określić trasy przemarszu obu grup, by się nie krzyżowały. Leszek Miller podkreślił, że już w przeddzień święta wszystko zapowiadało jego burzliwy przebieg. Dodał, że władze powinny mieć odwagę podejmować decyzje nawet wtedy, gdy są one niepopularne. Leszek Miller zwrócił uwagę że w przypadku braku zgody na manifestację nikt nie miałby żadnych wątpliwości kto naruszył prawo.
Zdaniem polityka propozycje władz, by nowe prawo zabraniało manifestowania na ulicach z zasłoniętą twarzą, są jak najbardziej uzasadnione. Natomiast ograniczenie prawa ludzi do zgromadzeń byłoby według niego niedopuszczalne.
Gość Polskiego Radia uznał, że wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o Niemcach bijących Polaków była równoznaczna z sianiem nienawiści do najbliższych sąsiadów. Zwrócił uwagę że najpierw należałoby się zastanowić dlaczego Polacy biją się między sobą.
Zdaniem polityka propozycje władz, by nowe prawo zabraniało manifestowania na ulicach z zasłoniętą twarzą, są jak najbardziej uzasadnione. Natomiast ograniczenie prawa ludzi do zgromadzeń byłoby według niego niedopuszczalne.
Gość Polskiego Radia uznał, że wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o Niemcach bijących Polaków była równoznaczna z sianiem nienawiści do najbliższych sąsiadów. Zwrócił uwagę że najpierw należałoby się zastanowić dlaczego Polacy biją się między sobą.

Radio Szczecin