Stany Zjednoczone rozlokują w Australii 2,5 tysiąca żołnierzy. Porozumienie w tej sprawie ogłoszono podczas wizyty w tym kraju prezydenta Baracka Obamy. Obecność Amerykanów w Australii to odpowiedź na rosnąca potęgę Chin w regionie Pacyfiku.
O planach stworzenia w Australii amerykańskiej bazy wojskowej poinformowała premier tego kraju Julia Gillard. „Osiągnęliśmy nowe porozumienie, które utrwali nasz 60 letni sojusz militarny i wzmocni go na przyszłość" - powiedziała.
Na mocy porozumienia już w przyszłym roku do Australii przybędzie 250 Marines, a w kolejnych latach liczba ta wzrośnie do 2,5 tysiąca. Amerykańskie samoloty uzyskają też dostęp do australijskich lotnisk. Prezydent Barack
Obama nie krył, że Stany Zjednoczone chcą odgrywać istotną rolę w regionie Pacyfiku. „Dzięki temu porozumieniu wzmacniamy bezpieczeństwo naszych krajów i podkreślamy nasze zaangażowanie w tym regionie".
Pekin skrytykował australijsko-amerykańskie porozumienie. Według chińskiego MSZ-u zwiększenie
obecności wojskowej USA nie służy bezpieczeństwu państw tego regionu.
Na mocy porozumienia już w przyszłym roku do Australii przybędzie 250 Marines, a w kolejnych latach liczba ta wzrośnie do 2,5 tysiąca. Amerykańskie samoloty uzyskają też dostęp do australijskich lotnisk. Prezydent Barack
Obama nie krył, że Stany Zjednoczone chcą odgrywać istotną rolę w regionie Pacyfiku. „Dzięki temu porozumieniu wzmacniamy bezpieczeństwo naszych krajów i podkreślamy nasze zaangażowanie w tym regionie".
Pekin skrytykował australijsko-amerykańskie porozumienie. Według chińskiego MSZ-u zwiększenie
obecności wojskowej USA nie służy bezpieczeństwu państw tego regionu.

Radio Szczecin