Kilkadziesiąt tysięcy osób zebrało się na placu Tahrir w Kairze. Demonstranci domagają się, by wojskowy rząd Egiptu oddał władzę cywilnym politykom. Żądają też większej kontroli nad procesem tworzenia konstytucji kraju.
Wśród organizatorów demonstracji jest radykalne ugrupowanie Bractwo Muzułmańskie i inne partie polityczne. Uczestnicy protestów wzywają się wzajemnie do tego, by nie zapominać o hasłach rewolucji, która położyła kres poprzedniemu reżimowi i miała zapoczątkować demokratyzację kraju.
Od lutego, kiedy na fali protestów władzę oddał prezydent Hosni Mubarak, Egiptem rządzą wojskowi. Wybory parlamentarne mają się rozpocząć 28 listopada i zakończyć w marcu.
Od czasu obalenia prezydenta Mubaraka w Egipcie nasiliły się walki na tle religijnym. Wczoraj tłum zaatakował procesję koptyjskich chrześcijan, zostało rannych 25 osób. Koptowie, którzy stanowią 10 procent ludności Egiptu, skarżą się na dyskryminację i prześladowania ze strony muzułmańskiej większości.
Od lutego, kiedy na fali protestów władzę oddał prezydent Hosni Mubarak, Egiptem rządzą wojskowi. Wybory parlamentarne mają się rozpocząć 28 listopada i zakończyć w marcu.
Od czasu obalenia prezydenta Mubaraka w Egipcie nasiliły się walki na tle religijnym. Wczoraj tłum zaatakował procesję koptyjskich chrześcijan, zostało rannych 25 osób. Koptowie, którzy stanowią 10 procent ludności Egiptu, skarżą się na dyskryminację i prześladowania ze strony muzułmańskiej większości.

Radio Szczecin