Białoruscy obrońcy praw człowieka apelują o niestosowanie kary śmierci dla dwóch młodych mężczyzn oskarżonych o zamach terrorystyczny w mińskim metrze 11 kwietnia. Zginęło wówczas 15 osób zginęło, około 200 zostało rannych.
W środę spodziewane jest ogłoszenie wyroku. Prokurator zażądał dla oskarżonych Dźmitra Kanawaława i Uładzisława Kawaloua kary śmierci. Jednak białoruscy obrońcy praw człowieka uważają, że wiele osób obserwujących proces ma wątpliwości. Dlatego - ich zdaniem - nie należy się śpieszyć z wydawaniem wyroku i skierować materiał do dodatkowego śledztwa.
Matka jednego z oskarżonych Ludmiła Kawaloua na konferencji prasowej w Mińsku mówiła, że jej syn w trakcie przesłuchania wstępnego, gdy przyznał się do winy, został mocno pobity. "Jeśli dziś jeszcze ktoś nie rozumie co się dzieje wokół nas i gotów jest żądać dodatkowej niewinnej krwi do tych 15 ofiar wybuchu w metrze, to jestem gotowa oddać w ofiarze swoje życie " - mówiła matka jednego z domniemanych sprawców wybuchu w metrze.
Państwowe białoruskie media cytują bliskich ofiar tragedii w metrze którzy są przekonani, że wina oskarżonych podczas procesu została udowodniona i dlatego domagają się dla nich kary śmierci poprzez rozstrzelanie.
Matka jednego z oskarżonych Ludmiła Kawaloua na konferencji prasowej w Mińsku mówiła, że jej syn w trakcie przesłuchania wstępnego, gdy przyznał się do winy, został mocno pobity. "Jeśli dziś jeszcze ktoś nie rozumie co się dzieje wokół nas i gotów jest żądać dodatkowej niewinnej krwi do tych 15 ofiar wybuchu w metrze, to jestem gotowa oddać w ofiarze swoje życie " - mówiła matka jednego z domniemanych sprawców wybuchu w metrze.
Państwowe białoruskie media cytują bliskich ofiar tragedii w metrze którzy są przekonani, że wina oskarżonych podczas procesu została udowodniona i dlatego domagają się dla nich kary śmierci poprzez rozstrzelanie.

Radio Szczecin