Grzegorz Lato nie ma żadnych szans na reelekcję - mówi w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" członek zarządu PZPN Jacek Masiota. Podkreśla, że w związku wszyscy chcą zmian. Zdaniem Masioty działacze jednak warunkowo, "dla świętego spokoju", pozwolą Grzegorzowi Lacie, zostać do końca kadencji.
Jacek Masiota zauważa, że jeśli dziś na posiedzeniu zarządu PZPN, prezes Lato nie złoży wniosku o odwołanie Zdzisława Kręciny z funkcji sekretarza generalnego związku, to zarząd PZPN może zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenie i doprowadzić do przedwczesnych wyborów. Według niego za odwołaniem Kręciny jest większość członków zarządu.
"Udzielili mi poparcia w tej sprawie, możemy przegłosować jego odwołanie, jeśli prezes Lato zgłosi taki wniosek. Dziesięciu jest za odwołaniem, jeden rozważał jego zawieszenie. Poza nimi jest tylko prezes i sześciu jego zastępców" - mówi Jacek Masiota "Gazecie Wyborczej".
Dziennik przypomina, że dzisiejsze posiedzenie zarządu zwołano po ujawnieniu nagrań, które miałyby świadczyć o korupcji w PZPN. Ujawnił je w ubiegły piątek współpracujący z PZPN biznesmen Grzegorz Kulikowski. Na wniosek minister sportu sprawę bada prokuratura i CBA.
Więcej na ten temat - w wywiadzie z członkiem zarządu PZPN, Jackiem Masiotą - w "Gazecie Wyborczej".
"Udzielili mi poparcia w tej sprawie, możemy przegłosować jego odwołanie, jeśli prezes Lato zgłosi taki wniosek. Dziesięciu jest za odwołaniem, jeden rozważał jego zawieszenie. Poza nimi jest tylko prezes i sześciu jego zastępców" - mówi Jacek Masiota "Gazecie Wyborczej".
Dziennik przypomina, że dzisiejsze posiedzenie zarządu zwołano po ujawnieniu nagrań, które miałyby świadczyć o korupcji w PZPN. Ujawnił je w ubiegły piątek współpracujący z PZPN biznesmen Grzegorz Kulikowski. Na wniosek minister sportu sprawę bada prokuratura i CBA.
Więcej na ten temat - w wywiadzie z członkiem zarządu PZPN, Jackiem Masiotą - w "Gazecie Wyborczej".

Radio Szczecin