Łódzki Sąd Okręgowy skazał na dożywocie Michała S. za zabójstwo przedstawicielki Providenta. Kobieta przyjechała do niego po pieniądze. Mężczyzna poprosił, aby Teresa K. podwiozła go do najbliższego bankomatu i w czasie postoju sześciokrotnie ugodził ją nożem - ukradł jej też 900 złotych.
Sędzia Sławomir Wlazło mówił, że Michał S. zabił z premedytacją i ukrył zwłoki w lesie. Za skradzione pieniądze kupił ubranie, zjadł obiad i poszedł na dyskotekę.
Mężczyzna przez pewien czas próbował symulować chorobę psychiczną. Jednak biegli uznali, że może odpowiadać za swoje czyny. Sędzia Wlazło dodaje, że dożywocie jest odpowiednią karą, bo na obecnym etapie nie widzi szans na resocjalizację. Skazany jest bowiem bezkrytyczny wobec siebie, a jego życiem kierują głównie alkohol i narkotyki. Ponadto zabójstwo zaplanował dzień wcześniej.
O warunkowe zwolnienie Michał S. będzie mógł ubiegać się po 25 latach. Wyrok nie jest prawomocny.
Mężczyzna przez pewien czas próbował symulować chorobę psychiczną. Jednak biegli uznali, że może odpowiadać za swoje czyny. Sędzia Wlazło dodaje, że dożywocie jest odpowiednią karą, bo na obecnym etapie nie widzi szans na resocjalizację. Skazany jest bowiem bezkrytyczny wobec siebie, a jego życiem kierują głównie alkohol i narkotyki. Ponadto zabójstwo zaplanował dzień wcześniej.
O warunkowe zwolnienie Michał S. będzie mógł ubiegać się po 25 latach. Wyrok nie jest prawomocny.

Radio Szczecin