W Norwegii brakuje masła. Eksperci zachodzą w głowę, skąd te nagłe niedostatki. W sklepach tam, gdzie zwykle stoi masło, teraz świecą pustki.
Niektórzy kupują gdzie się dan na przykład przez internet, ale płacą nawet cztery razy więcej niż zwykle. Inni próbują importować na przykład z Niemiec, ale Norwegia nie jest w Unii Europejskiej i trzeba w związku z tym płacić olbrzymie cło. Zdaniem specjalistów, w Norwegii zapanowała moda na niskowęglowodanową dietę - wszyscy jedzą dużo więcej mięsa i nabiału, a mniej pieczywa. Inni wskazują także na spekulantów. Fakt pozostaje faktem - w jednym z najbogatszych krajów świata, jakim jest Norwegia, brakuje podstawowego towaru, jakim jest masło.

Radio Szczecin