Niemal pół miliona domów pozbawionych prądu, utrudniony ruch lotniczy, kolejowy i drogowy, ewakuacja mieszkańców z terenów nadmorskich - oto bilans wichury, jak przeszła nad niemal całą Francją. W Alpach intensywne opady śniegu spowodowały zagrożenie lawinowe.
Wiatr uderzył w brzegi Bretanii z siłą przekraczająca 120 kilometrów i spowodował sześciometrowej wysokości fale. U bretońskich brzegów zatonął statek handlowy, który wyszedł w morze wbrew ostrzeżeniom. Kilkunastoosobową załogę uratowano, z tonącej jednostki wydobyła się duża ilość ropy, która ciągnie się kilometrowym pasem wzdłuż brzegu zagrażając hodowlom ostryg. Ewakuowano mieszkańców jednego z miasteczek zagrożonych falami. W niektórych rejonach nie kursowały pociągi i ekspresy TGV zablokowane przez leżące na torach drzewa. Taka sytuacja zmusiła do ewakuacji 800 pasażerów na podparyskich przedmieściach.
W całym kraju bez prądu jest ponad 400 tysięcy domów. Park przy zamku królewskim w Wersalu zamknięto dla zwiedzających. Z paryskich lotnisk samoloty startowały z ogromnym opóźnieniem. W Alpach wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia lawinowego po tym, jak spadło tam 40 centymetrów puchu. W najbliższych dniach spodziewane są opady około metra śniegu.
W całym kraju bez prądu jest ponad 400 tysięcy domów. Park przy zamku królewskim w Wersalu zamknięto dla zwiedzających. Z paryskich lotnisk samoloty startowały z ogromnym opóźnieniem. W Alpach wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia lawinowego po tym, jak spadło tam 40 centymetrów puchu. W najbliższych dniach spodziewane są opady około metra śniegu.

Radio Szczecin