Podczas świątecznego weekendu na polskich drogach zginęły 44 osoby, a 408 zostało rannych - informuje policja. Od piątku funkcjonariusze drogówki zatrzymali 990-ciu pijanych kierowców.
Rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski podkreśla, że statystyki wypadków były gorsze niż w święta zeszłego roku. Mariusz Sokołowski tłumaczy, że potwierdza się obserwacja policjantów, iż przy dobrej pogodzie na drogach ginie więcej osób, bo kierowcy pozwalają sobie jechać z większą prędkością.
Policja podkreśla, że wielu z nich piło alkohol nie bezpośrednio przed podróżą, lecz poprzedniego dnia. Nie zdążyli jednak wytrzeźwieć, za co stracili prawo jazdy. Zakaz prowadzenia auta przez 3 lata grozi kierowcy, jeśli poziom alkoholu w jego krwi przekroczy 0,2 promila. Jeśli ma powyżej 0,5 promila - może trafić na 2 lata do więzienia.
W świąteczne kontrole drogowe zaangażowano 10 tysięcy policjantów. Zatrzymywali tych, którzy jechali za szybko, kontrolowali trzeźwość kierujących i stan techniczny aut. Sprawdzali też, czy dzieci są przewożone w fotelikach.
Policja podkreśla, że wielu z nich piło alkohol nie bezpośrednio przed podróżą, lecz poprzedniego dnia. Nie zdążyli jednak wytrzeźwieć, za co stracili prawo jazdy. Zakaz prowadzenia auta przez 3 lata grozi kierowcy, jeśli poziom alkoholu w jego krwi przekroczy 0,2 promila. Jeśli ma powyżej 0,5 promila - może trafić na 2 lata do więzienia.
W świąteczne kontrole drogowe zaangażowano 10 tysięcy policjantów. Zatrzymywali tych, którzy jechali za szybko, kontrolowali trzeźwość kierujących i stan techniczny aut. Sprawdzali też, czy dzieci są przewożone w fotelikach.

Radio Szczecin