Właściciele aut osobowych, którzy jeżdżą po drogach publicznych z przyczepami, nie będą karani za brak opłat w elektronicznym systemie poboru e-myto.
Po interwencjach Rzeczpospolitej minister transportu Sławomir Nowak zapowiedział to na Tweeterze.
W tej chwili za brak opłat są karani przez Inspekcję Transportu Drogowego. Mandat to 3 tys. zł, czyli tyle, ile w podobnej sytuacji płaci kierowca 30-tonowego tira.
Nowak poinformował także, że ustawa o drogach publicznych, która nakazuje płacić myto za przejazdy autostradami i wybranymi odcinkami dróg krajowych kierowcom pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, zostanie szybko znowelizowana. Masa 3,5 tony ma dotyczyć tylko pojazdu, a nie pojazdu z przyczepą.
W tej chwili za brak opłat są karani przez Inspekcję Transportu Drogowego. Mandat to 3 tys. zł, czyli tyle, ile w podobnej sytuacji płaci kierowca 30-tonowego tira.
Nowak poinformował także, że ustawa o drogach publicznych, która nakazuje płacić myto za przejazdy autostradami i wybranymi odcinkami dróg krajowych kierowcom pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony, zostanie szybko znowelizowana. Masa 3,5 tony ma dotyczyć tylko pojazdu, a nie pojazdu z przyczepą.

Radio Szczecin